Polski
luska1212
2018-07-08 07:19:57
Proszę o pomoc na jutro. Napisz opowiadanie science fiction
Odpowiedź
monikapaula
2018-07-08 12:58:08

O CO CHODZI ////////////////////////////////////////////////////////////////////??????????????//////????????////////??////?////?////??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????/

aasia123
2018-07-08 12:59:23

Było chłodne popołudnie. Jacek wracał właśnie do domu po wielogodzinnej pracy w laboratorium biologicznym. Ostatnio coraz częściej jemu i jego kolegom w pracy nic nie wychodziło. Próbowali łączyć i rozdzielać komórki roślin i zwierząt. W wielu innych laboratoriach na całym świecie naukowcy robili to już dziesiątki razy, podczas gdy im, biednym doktorantom z Krakowa, nie udało się to jeszcze nigdy. Mieli tego już dosyć. Zresztą, nie tylko oni. Niesamowicie bogaty właściciel laboratorium coraz bardziej napierał, nie podobał mu się poziom osiągnięć w tak dobrze wyposażonej pracowni. Wszyscy oczekiwali więcej i więcej. Jacek od razu po powrocie rzucił się na swój trodokofil. Chciał szybko zregenerować siły. Wystarczyło 15 minut, żeby poczuć się jak po 6-cio godzinnym śnie. Kiedy się obudził, zaczął poważnie rozmyślać. Przecież to rozszczepienie i sczepienie komórek można zrobić zupełnie inaczej… Jeśli użyliby chłodnicy intercooler, to te zimne komórki może by się rozeszły…! Może. Jacek nie mógł czekać. Musiał wypróbować tą metodę. Z kolegami czy bez nich, poradzi sobie i pokaże szefowi, na co go stać! Już pół godziny później siedział na laboratoryjnym krześle kręcąc się dookoła określoną ilość razy. Była to nowa terapia, opracowana przez niego samego, o nazwie biformum. Pomagała myśleć i skupić się. Tak! Jacek bardzo szybko rozszczepił uran-237. Zrobił to bez większych problemów. Nauczył się tego już w liceum. Do malutkiej komory z pierwiastkiem promieniotwórczym włożył kilka komórek roślinnych i jedną zwierzęcą. Zmierzył promieniowanie jonizujące licznikiem Geigera. Teraz miała nastąpić ta decydująca chwila. Czy ta metoda jest dobra? Czy jeżeli podłączy intercooler i atomokograf te cząsteczki się połączą? Jacek zamknął na chwilę oczy. Musiał pomyśleć o swoim marzeniu. Nagle bezwładnie osunął się na zimną laboratoryjną podłogę. Obudził się w nieznanym sobie małym pomieszczeniu. Strasznie bolała go głowa. Powoli się podniósł. Nigdzie nie było widać drzwi. Leżał właśnie na pryczy, składającej się tylko z metalowego podestu i koca który był wykonany z jakiegoś tajemniczego i podejrzanie szorstkiego materiału. Nagle usłyszał męski głos. - Dzień dobry! Jak się spało na naszym trodokofilu? Był pan nieobecny przez ponad godzinę! Witamy u nas. – Głos ten wydawał się być dość przyjemny. - Co ja tutaj robię?! – Jacek nie miał chyba ochoty na wysłuchiwanie o swoim śnie i innych błahostkach. Jednak kiedy tylko wypowiedział to zdanie, znowu zasnął.

Dodaj swoją odpowiedź