Historia
kamila11012000
2018-07-08 00:43:37
Zadanie- Napisz wypracowanie na temat sytuacje etnicznej, spolecznej i gospodarczej w Polsce w latach 1918-1926
Odpowiedź
paulinka88956
2018-07-08 05:47:32

W państwie polskim, począwszy od roku 1921, doszło do nasilenia się konfliktów, tak społecznych, jak i politycznych. Po pełnej sprzecznych zapisów konstytucji z marca tegoż roku, stanowiącej pierwsze istotne posunięcie w kierunku zjednoczenia państwa, sukcesywnie postępowała rekonstrukcja Polski. Po zatwierdzeniu konstytucji, Józej Piłsudski aż do czasu wyborów pełnił funkcję Naczelnika Państwa. W dniu 19 września 1921 roku, na stanowisko prezesa Rady Ministrów został powołany A. Ponikowski, 28 czerwca 1922 roku - A. Śliwiński, zaś 31 lipca 1922 roku - J.I. Nowak. W ówczesnej sytuacji politycznej najmocniejszym ugrupowaniem była Narodowa Demokracja. W dniu 5 listopada 1922 roku, miały miejsce wybory parlamentarne. Zasadniczy problem w sektorze gospodarczym, a w rezultacie także polityczny, stanowiła pogłębiająca się inflacja oraz niestabilność finansowej sytuacji kraju. W latach 1921 - 1926 nie brakowało niezrealizowanych działań reformatorskich, nieustannych roszad personalnych w rządzie, niemożności pogodzenia interesów partii politycznych i powszechnej atmosfery niezadowolenia społecznego, a także ciągłych zmian i "huśtawki" warunków życiowych. W tym czasie kwitło zjawisko korupcji, zaś afery na scenie politycznej i gospodarczej "stały się chlebem powszednim" zwykłych Polaków.Wewnętrzna sytuacja Polski, w dobie dwudziestolecia międzywojennego była bardzo niejednolita. Pomimo faktu iż odzyskanie autonomiczności przez Polskę nastąpiło oficjalnie 11 listopada 1918 roku, to jego ostateczny kształt geopolityczny nakreślony został wyraźnie dopiero w okresie między 1921 a 1926 rokiem, po podpisaniu traktatu w Rydze ( 18 marca 1921 roku) z Rosją bolszewików i sfinalizowaniu akcji plebiscytowych na Śląsku i Warmii, w Okręgu Kwidzyńskim i na Mazurach.Ogólna powierzchnia terytorium Polski, osiągnęła wtedy 388 tysięcy km2 (zajmowała ówcześnie szóstą lokatę w Europie). Na całkowitą długość granic, która wynosiła 5529 km, składały się granice z: Niemcami - o długości 1912 km (w tym 607 km z Prusami Wschodnimi), z ZZSR - 1412 km, z Czechosłowacją - 984 km, Litwą - 507 km, Rumunią 347 km, Wolnym Miastem Gdańskiem - 121 km, z Łotwą 106 km. Pozostałe 140 km stanowiła granica morska, której prawie połowa to wybrzeże Zatoki Puckiej.Taki zasięg terytorialny kraju, nie był jednak lukratywny, ani z racji potrzeb gospodarki, ani także z punktu widzenia strategii. O dostępie do morza, można powiedzieć, ze miał charakter chimeryczny, z racji nieobecności dużego portu handlowego, co jedynie w znikomym stopniu, wynagradzały polskie prawa i przywileje portowe w Wolnym Mieście Gdańsku, a także fakt, iż ujście fundamentalnej rzeki polskiej - Wisły ulokowane zostało poza granicami Polski.Ogromne niebezpieczeństwo dla kraju stanowiły niezwykle długie i nie posiadające utrudnień naturalnych, linie graniczne z Niemcami i Związkiem Radzieckim, co potęgował fakt, iż te dwa kraje nie kryły się ze swoją wrogością względem państwa polskiego i zamiarami doprowadzenia do zmiany granicznych ustaleń. Bardzo niekorzystnie przedstawiała się granica polsko- niemiecka, bowiem Niemcom zostały przydzielone enklawy wschodniopruskie, które oplatały państwo polskie od zachodu i północy.Pod względem administracyjnym Polskadzieliła się na 17 województw. Na województwa centralne składały się: miasto stołeczne Warszawa oraz województwa: warszawskie, łódzkie, kieleckie, lubelskie i białostockie; wśród województw zachodnich znalazły się: poznańskie, pomorskie, śląskie; województwa wschodnie to: wileńskie, nowogródzkie, poleskie i wołyńskie; zaś do województw południowych zaliczano województwa: krakowskie, lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie.Na tle Europy, państwo polskie znalazło się pośród krajów średnio zaludnionych, z całkowitą liczbą ludności wynoszącą ponad 27 mln mieszkańców ( w oparciu o spis ludności z 1921 roku). Liczba ta w bardzo krótkim czasie wzrosła, za sprawą nadzwyczaj dynamicznego przyrostu naturalnego Przeciętna gęstość zaludnienia zamykała się na liczbie 70 osób na km kwadratowy. Miała jednak bardzo niejednolity charakter. Do najgęściej zaludnionych województw należały te południowe, zaś najrzadziej zaludnione były województwa wschodnie.W aspekcie finansowo-ekonomicznym Polska w początkach swojego "powrotu do życia" pogrążona była w niezwykle ciężkich warunkach i okolicznościach. Stanowiły one następstwo, tak unifikacji dzielnic- do tej pory przystosowanych do wymagań ekonomicznych trzech krajów granicznych- w jeden twór gospodarczy, a także zniszczeń i umyślnych dewastacji dokonanych przez wojujące na tych obszarach, w okresie pierwszej wojny światowej wojska rosyjskiego i państw bloku centralnego. Efekty produkcji przemysłowej w 1919 roku oszacowano na tylko 30 punktów procentowych względem poziomu wypracowanego w tych samych liniach granicznych w 1913 roku.Uwstecznienie gospodarcze, unaoczniały najwiarygodniej mechanizmy rynku pracy i zatrudnienia w państwie polskim. Blisko 64% obywateli Polski drugiej dekadzie XX stulecia, utrzymywało się z pracy w gospodarstwach rolnych, tymczasem tylko 17%- zarobkowało, pracując w gałęzi górniczej i przemysłowej.Państwo polskie uchodziło za istną mozaikę etniczną i narodowościową, choć podkreślić trzeba, iż Polacy składali się na przeważającą część mieszkańców kraju. Podług powszechnego spisu ludności, zarządzonego i zrealizowanego w 1931roku, Polacy stanowili 68,9% całej zbiorowości społecznej - 22 mln, Ukraińcy - 13,9% (4,4 mln), Żydzi - 8,6% (2,7 mln), Białorusini - 3,1% (1 mln),Niemcy - 2,3% (0,7 mln), co więcej, państwo polskie zamieszkiwali także w mniejszych odsetkach: Rosjanie, Litwini, Łotysze, Ormianie, Karami. Poza granicami państwa polskiego, żyło w 1921roku - więcej niż 8 milionów naszych rodaków. Najwięcej, bowiem blisko 2 miliony, pozostawało w republikach radzieckich, przy czym około 700 tysięcy w okresie między 1921 a 1924 rokiem, w ramach realizacji wprowadzonej na mocy traktatu ryskiego "akcji repatriacyjnej", powróciło do ojczyzny.Polityka narodowościowa Polski u samych źródeł nie przejawiała konsekwencji. Jakkolwiek, przyjęty pod presją w państwie polskim, mniejszościowy tzw."mały traktat wersalski", a także ustalenia konstytucji, zmuszały aparat państwowy do przestrzegania prawa każdego mieszkańca do pozostania przy swojej narodowości, dbałości o swój ojczysty język i mowę, a także przymioty narodowe, w praktyce jednak notorycznie owych reguł nie uszanowano. Powodem tego były obawy, wysuwane na ogół przez posłów ugrupowań centrycznych i prawicowych, przed skłonnościami decentralizacyjnymi, których mniej bądź bardziej słusznie, doszukiwano się w funkcjonowaniu rozmaitych organizacji o charakterze mniejszościowym, szczególnie pośród społeczności ukraińskiej, białoruskiej i żydowskiej, a także w dywersyjnych i konspiracyjnych działaniach, mieszkających w Polsce obywateli niemieckich. W następstwie tego, następujące po sobie rządy, odwracały się od liberalnej polityki mniejszościowej, uszczuplając zakres oświaty ukraińskiej i białoruskiej, czyniąc niezwykle trudnym rozwój mniejszościowych oficyn wydawniczych i inicjatyw kulturowych. Na części polskich szkół wyższych, wprowadzono proporcjonalność rekrutacyjną na kierunki studiów, w relacji do zasobności personalnej konkretnych grup narodowościowych (tzw. "numerus clausus"). Tego typu polityka, uwieczniła wyłącznie dziejowe zaognione spory pomiędzy ludnością polską a przebywającymi na obszarze Polski mniejszościami.W okresie między 1921 a 1926 rokiem, sytuacja orientacji i ugrupowań politycznych w Polsce, przypominała przejażdżkę na karuzeli .Na strukturę mocy politycznych w państwie wpływ miału ugrupowania, które uformowały się jeszcze w epoce zaborów i propagowały program narodowo-wyzwoleńczy. Do najbardziej silnych zaliczały się: Polska Partia Socjalistyczna (PPS), po jej oficjalnej unifikacji z Polską Partią Socjalno - Demokratyczną w Galicji i Śląsku Cieszyńskim, a także wywodząca się Polskiej Ligi Narodowej - Narodowa Demokracja, powszechnie określana mianem "endecji". Istotne znaczenie wywierały także ugrupowania chłopskie, a zatem tzw. "ruch ludowy", który błyskawicznie po odzyskaniu suwerenności rozszerzył strefę swych wpływów i działań na całą Polskę.Na okres całego dwudziestolecia międzywojennego wśród społeczeństwa polskiego prowadziły działania przeróżne partie, stronnictwa i związki, które w ogólnym zestawieniu tworzyły nadzwyczajną układankę polityczną w II Rzeczypospolitej.W najbardziej ogólnym ujęciu, można dokonać podziału tych organizacji na cztery zasadnicze grupy, znacząco wyróżniające się pomiędzy sobą programem w zakresie politycznym jak i społecznym. Na czele stronnictw określanych mianem prawicowych, stała endecja. W roku 1919 uzyskała nazwę Związku Ludowo - Narodowego. W 1928roku., opierając się na wnioskach, jakie wyciągnięto z klęski w wyborach, zdecydowano się na reorganizację ruchu narodowego. W tym celu utworzone zostało Stronnictwo Narodowe. W tym nurcie znalazły się także - utworzone z inicjatywy środowiska endeckiego- radykalne ugrupowania prawicowe, jak na przykład będący odwzorowaniem włoskiej formacji faszystowskiej, Obóz Wielkiej Polski, który funkcjonował w okresie między 1926 a 1933 rokiem oraz Obóz Narodowo- Radykalny, utworzony w 1934 roku. Program podobny do tego, który prezentowała endecja, poszerzony o koncept społeczny Kościoła Katolickiego, przedstawiały ugrupowania chrześcijańskie, które w okresie międzywojnia działały na ogół pod nazwą Polskie Stronnictwo Chrześcijańskiej Demokracji. Na fundamencie proletariackim, zbliżony wymiar miała Partia Robotnicza.Na drugą grupę składały się ugrupowania centrowe, a pośród nich na pierwszy plan wysuwało się Polskie Stronnictwo Ludowe "Piast" (PSL "Piast"). Pod koniec lat trzydziestych, a dokładnie - w 1937roku, uformowano Stronnictwo Pracy (SP).Kolejną grupę tak zwanych "stronnic lewicy społecznej", tworzyła głównie Polska Partia Socjalistyczna, a poza nim- Polskie Stronnictwo Ludowe "Wyzwolenie (PSL "Wyzwolenie") i Stronnictwo Chłopskie (SCh). W tejże grupie należy też uwzględnić, powstałe na parę miesięcy przed rozpoczęciem drugiej wojny światowej, Stronnictwo Demokratyczne. Trzeba też uzupełnić, że od 1931 roku doszło do radykalizacji programu wymienionego tu Polskiego Stronnictwa Ludowego "Piast" i od tej chwili startowało ono również z pozycji lewicy.W tym samym roku PSL "Wyzwolenie" połączyło siły z SCh i utworzyli razem zupełnie nową partię polityczną - Stronnictwo Ludowe (SP).Na indywidualne omówienie, z racji agenturalnego charakteru, zasługują formacje tzw. "lewicy rewolucyjnej", zależne i nadzorowane przez wrogo nastawione do Polski, mocarstwo jakim było ZSSR, poprzez Komintern. Stronnictwom tym przewodniczyła Komunistyczna Partia Robotnicza Polski (KPRP), a w 1925 roku przemianowana na Komunistyczną Partię Polski (KPP), natomiast na podłożu wiejskim, w okresie między 1924 a 1927 rokiem, Niezależna Partia Chłopska (NPCh).3. Polska "lewica rewolucyjna" w epoce międzywojnia.Odrodzenie autonomicznego państwa polskiego nastąpiło ku zaskoczeniu komunistów, obracając w pył ich ufność, iż tereny należące do Polski, bądź chociaż ten ich fragment, który należał niegdyś do zaboru rosyjskiego, objęte będą zasięgiem rewolucji bolszewickiej. Usiłowano wszak wciąż konstruować, zgodnie ze wzorcem rosyjskim, tzw. "Rady Delegatów Robotniczych", szczególnie w Warszawie, Zagłębiu Dąbrowskim i Lublinie. Członkowie proletariatu, jednak do owych Rad powoływali na ogół działaczy PPS, nie zaś polityków Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy (SdKPiL). Niewiele większe szanse posiadali radykałowie skrajnej PPS - "Lewicy", którzy się z nią zunifikowali, formując Komunistyczną Partię Robotniczą Polski (KPRP).Całość społeczeństwa polskiego poddała ocenie nowopowstałą partię, szczególnie w aspekcie nastawienia, jakie przejawiała ona w czasie wojny 1920 roku, jako agentura bolszewików. Nie potrafiła już jednak wyeliminować nieobecności zaufania pośród proletariatu, stając się tym samym organizacją zrzeszającą grupy fanatyków i części reprezentantów mniejszościowych, którzy uważali Polskę za kraj obcy, pod względem uczuć neutralny. Już bojkot pierwszych wyborów w niepodległej Polsce i poddanie w wątpliwość walki ludności śląskiej w obronie polskości, zepchnęły komunistów na margines społeczny.Ugrupowanie, określane mianem "rewolucyjnej lewicy", po doświadczeniu bojkotu w 1919 roku, doszło do konstruktywnych dla siebie konkluzji. W następnych wyborach, na jesieni 1922 roku, kryjąc się pod nazwą Związku Proletariatu Miast i Wsi, wystartowała pełna nadziei posłużenia się forum parlamentarnym do swej działalności. Nie odnieśli oni jednak sukcesu, zdobyli bowiem tylko dwa mandaty poselskie.W państwie polskim poza KPRP, uformowały się także, propagujące komunizm, organizacje mniejszościowe, takie jak: Ukraiński Związek Włościański Sel Sojuz, Ukraińska Socjaldemokratyczna Partia, Białoruska Rewolucyjna Organizacja czy - 1925 roku - Białoruska Włościańsko - Robotnicza Hromada, której udało się wprowadzić do Sejmu czterech posłów. Funkcjonowanie tychże formacji uwidaczniała się głównie w akcjach sabotażowych i terrorystycznych wymierzonych w państwo polskie. Walkę terrorystyczną wykorzystywała także KPRP. W Łodzi zaaresztowano Samuela Engla, zaś we Lwowie aresztowany został Naftali Botwin. W Warszawie, po ulicznych zamieszkach z użyciem broni, schwytano z narzędziem zbrodni trzech terrorystów: W. Kaniewskiego, W. Hibnera i H. Rutkowskiego. Na Uniwersytecie Warszawskim i Jagiellońskim doszło do tajemniczych zamachów bombowych.Zmiany w metodach i zawartości programowej wprowadziła partia na III Zjeździe w 1923 roku w miejscowości Bołeszów. DziałaczeKPRP z Adolfem Warskim - Warszawskim i Marią Koszutską - Kostrzecką na czele, podjęli decyzję wtedy, podług aktualnej linii Kominternu, o odejściu w działalności propagandowej od haseł piętnujących niepodległą Polskę i zdobywanie głosów wyborczych poprzez kreślenie nowej wizji "prawdziwej niepodległości", do której przyczynić się miała "dyktatura proletariatu i sojusz robotniczo - chłopski". Wyszczególniono w ramach KPRP następujące formacje niezależne: Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy i Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi. Zgodnie z wytycznymi Moskwy komuniści w Polsce, jawnie ogłosili w taki sposób, nieakceptowanie przynależności tych obszarów do terytorium państwa polskiego.Przeobrażenia przebiegające w ZSSR wraz ze śmiercią Włodzimierza Lenina przesądziły o dalszych posunięciach polskich komunistów. Tzw. "grupa czterech", pod kierownictwem Juliana Leszczyńskiego - Leńskiego, dokonała krytyki działalności polskich komunistów. W ramach Kominternu utworzono na wniosek Józefa Stalina, Komisję Polską. Orzeczono też, iż najistotniejsze kryterium wolnościowe stanowi stosunek do Związku Radzieckiego. Powołano nowe, okresowe kierownictwo polskiej partii z Leńskim, Henrykiem Stein - Domskim i Zofią Osińską - Unszicht jako przywódcami. Aby odgrodzić się od dotychczasowych działań politycznych, działacze wyszli od przemianowania, pozbywając się przymiotnika "robotnicza". Dokonano zatwierdzenia roszad osobowych, postawiono zarzut skromnych haseł "narodowych" na rzecz bolszewizacji ugrupowania. Komunistyczna Partia Polski (KPP) w schyłku 1925 roku, ponownie znalazła się u władzy partyjnej. Walki pomiędzy frakcjami w KPP trwały jednak nieprzerwanie.4. Polska przeobraża się w kraj demokracji parlamentarnej.Kiedy tylko doszło do ustabilizowania się sytuacji we wschodniej oraz zachodniej części państwa i walki o końcowy kształt granic dobiegły końca, rząd na czele z Wincentym Witosem, rozpoczął intensywne działania. Jednym z kluczowych zadań w początkowej fazie istnienia suwerennego państwa, było sformułowanie treści ustawy zasadniczej. Debaty sejmowe nad jej formą, preparowaną przez specjalnie utworzoną w tym celu Komisję Konstytucyjną, przebiegały niezwykle długo i w bardzo burzliwej atmosferze.Do końcowego uchwalenia konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez Sejm Ustawodawczy doszło w dniu 17 marca 1921 roku. Toteż zapisała się w historii pod nazwą "konstytucja marcowa". Złożona była z siedmiu rozdziałów: I - Rzeczypospolita, II- Władza Ustawodawcza, III - Władza Wykonawcza, IV- Sądownictwo, V - Powszechne prawa i obowiązki obywatelskie, VI- Postanowienia ogólne, VII - Postanowienia przejściowe.Konstytucja marcowa definiowała państwo polskie jako republikę parlamentarną, w której władze, w oparciu o zasadę trójpodziału Monteskiusza, podzielono na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Władzę ustawodawczą, odgrywającą najistotniejszą rolę, miały reprezentować dwie izby: Sejm i Senat, które powoływane były na okres pięcioletni w tajnych, powszechnych, bezpośrednich, równych i proporcjonalnych wyborach. Końcowy głos w ramach ustawodawstwa należał do sejmu, który dysponował możliwością odrzucenia uchwały senatu. Obie połączone izby funkcjonowały wspólnie jako Zgromadzenie Narodowe, które co okres siedmiu lat dokonywało wyboru nowego prezydenta. Głowa państwa wraz z prezesem Rady Ministrów i ministrami byli reprezentantami władzy wykonawczej. Znaczenie prezydenta było ograniczone i sprowadzało się przede wszystkim do pełnienia funkcji reprezentacyjnych, koordynujących i akceptujących. Chociaż dysponował on prawem mianowania premiera i ministrów, to musieli oni mimo to uzyskać wotum zaufania ze strony sejmu. Sejm posiadał uprawnienia także wymuszenia na ministrze decyzję o podaniu się do dymisji, ( dotyczyło to także całej rady ministrów, a więc rządu). Każdy akt sygnowany przez prezydenta, zyskiwał prawomocność, dopiero wówczas, gdy podpisał go premiera i odpowiedni minister.Instytucja sądownicza, bazowała na regułach niezawisłości i nieusuwalności sędziów, jawności rozpraw i rozpatrywania spraw obciążonych groźbą wysokich kar oraz przestępstw o charakterze politycznym, przez sądy przysięgłych.Konstytucja była gwarantem ochrony życia, wolności i mienia wszystkich obywateli, a także ich równości względem prawa, nietykalności mieszkania, wolności wyboru miejsca przebywania, zajęcia, swobody wyrażania myśli, wolności prasy, tajemnicy korespondencji, tworzenia związków. Własność prywatną uznano za jedną z zasadniczych elementów ustroju i ładu prawnego kraju.Wprowadzony wraz z ustawą zasadniczą prymat władzy sejmu, osłabionego w realiach polskich, złożonym układem dążącej do wzajemnej eliminacji ugrupowań, mimo to okazał się być elementem paraliżującym sprawne zarządzanie państwem.Podpisanie konstytucji marcowej stało się przyczyną, przeprowadzenia następnych wyborów zgodnie z nowoobraną ordynacją wyborczą. Miały one miejsce w listopadzie 1922 roku. Nowo mianowani posłowie i senatorowie zgromadzili się w dniu 9 grudnia 1922 roku aby, jako Zgromadzenie Narodowe, podjąć decyzję o wyborze nowej "głowy państwa". Ówczesny Naczelnik Państwa, którym był Józef Piłsudski zgłosił rezygnację z ubiegania się o ten zaszczytny urząd, wysunięto wobec tego pięć kandydatur prezydenckich: prawica zgłosiła Maurycego Zamoyskiego, PSL "Piast" - Stanisława Wojciechowskiego, PSL "Wyzwolenie" - Gabriela Narutowicza, PPS - Ignacego Daczyńskiego, mniejszości narodowe - Jana Baudouina de Courtenay. Prezydentem Polski został Gabriel Narutowicz-kandydat PSL "Wyzwolenia". Niewielką przewagą punktów procentowych pokonał on wysuniętego przez prawicę, M. Zamoyskiego. Klęska Zamoyskiego legła u podstaw dynamicznej i porywczej kampanii propagandowej, podjętej przez środowiska endeckie, skierowanej przeciw nowo wybranemu prezydentowi. Zasadniczym argumentem, jakie wysuwali, stanowiło domniemane przesądzenie wyników wyborów przez głosy mniejszościowe. Dokonany wybór określano w sposób demagogiczny jako "wyzwanie rzucone narodowi polskiemu". Podejmowano próby niedopuszczenia do złożenia przysięgi przez zatrzymanie przy użyciu siły, zmierzającego na ową uroczystość elekta. Do prezydenta docierały anonimowe listy, pełne obelg, gróźb i inwektyw. Po dwóch dniach od oficjalnego zaprzysiężenia, 16 grudnia Gabriel Narutowicz zmarł w wyniku strzałów, które oddał w jego kierunku, fanatyczny zwolennik endecji, malarz Eligiusz Niewiadomski. Absurdem owego pierwszego w historii Polski morderstwa na tle politycznym, na tak wysokim rangą mężu stanu był fakt, iż ofiarą stał się nie autokrata, sprzeniewierzający się wolności obywatelskiej, lecz człowiek, który reprezentował demokratyczne środki sprawowania władzy.W oparciu o zapis w konstytucji, urząd zmarłego prezydenta przeszedł tymczasowo w ręce marszałka sejmu - Macieja Rataja. Napięcie w państwie, wywołane tym zdarzeniem, wymusiło na nim konieczność stworzenia nowego, silnego rządu. Pieczę nad nim objął generał Władysław Sikorski, który pełnił jednocześnie funkcję ministra spraw wewnętrznych. W dniu 20 grudnia 1922 roku Zgromadzenie Narodowe, po raz kolejny zgromadziło się, aby wybrać nowego prezydenta. I znów prawica doświadczyła klęski. Prezydentem obrano Stanisława Wojciechowskiego, którego poparła lewica i centrum.Rząd generała Sikorskiego, zdołał utrzymać się przy władzy tylko przez okres sześciu miesięcy; po czym zmuszony został do dymisji, w chwili gdy stracił wsparcie partii WincentegoWitosa. Opozycyjna względem rządu generała Sikorskiego prawica, której reprezentantem była endecja, czyli Związek Ludowo - Narodowy, Chrześcijańską Demokrację, potrafiła w celu pozyskania większości parlamentarnej, dojść do porozumienia z przewodniczącym PSL "Piast". Rezultatem tejże ugody (tzw. "traktat lanckorońskim"), podpisanej w maju 1923 roku, utworzono w tym samym miesiącu nowy rząd, z Wincentym Witosem jako premierem. Koalicja "Chjeno - Piast" stanowiła w praktyce zwycięstwo orientacji prawicowej i to ona najwięcej skorzystała w aspekcie politycznym. Józef Piłsudski, pełniący nadal funkcję szefa Gabinetu Generalnego, podał się do dymisji i zrezygnował z udziału w życiu politycznym. Stwierdził przy tym, iż będąc żołnierzem nie może stanąć w obronie rządu, w którym znaleźli się reprezentanci ugrupowań odpowiedzialnych za zabójstwo prezydenta Gabriela Narutowicza.Rządy w państwie polskim "Chjeno - Piasta".Za najbardziej palący problem, z jakim przyszło się zmierzyć nowemu rządowi, uważano zaradzenie coraz bliższej perspektywie katastrofy inflacyjnej, a także usprawnienie działalności administracji państwa. Pełen kontrowersji sojusz z prawicą, która została skompromitowana zajściami z grudnia 1922 roku, Wincenty Witos próbował usprawiedliwić koniecznością uzyskania stabilnej sytuacji oraz utworzenia mocnego rządu. Niepozbawione dla niego sensu, jako lidera partii chłopskiej, był także kompromis ze strony prawicy w kwestii reformy rolnej. Wprowadzenie w czyn tych niezwykle ambitnych planów przerosło jednak możliwe działania rządu Wincentego Witosa. Tempo inflacji przybierało na sile z każdym dniem. Na niewiele zdały się próby przeprowadzenia reformy skarbowej, którą rozpoczął minister Władysław Grabski, zmuszony do zrezygnowania z pełnionej funkcji. Politycy przybyli na jego miejsce, wykazali się całkowitą bezradnością. Rezultaty inflacji, które okazały się dotkliwe dla pracującego ludu, przyczyniły się do niepokoju i licznych strajków. Wzmogły się też działania agitacyjne ze strony komunistów, z kolei ugrupowania prawicowe przygotowywały się do przeprowadzenia zamachu stanu. Odpowiedzią ze strony władz były represje. Dokonano militaryzacji kolei, a także ogłoszono wprowadzenie stanu wyjątkowego. W ramach odpowiedzi, w listopadzie 1923 roku, PPS zorganizowała strajk powszechny. Do największych zamieszek, nie można wykluczyć, że sprowokowanych, doszło na terenie Krakowa. Próby przepędzenia tłumu robotników stały się przyczyną krwawych starć. Grupa strajkujących zdołała pozbawić broni zdezorientowanych oddziałów żołnierzy. Taki był początek bratobójczych walk na ulicach miasta. W wyniku tych zajść śmierć poniosło kilkadziesiąt osób. Pełen obaw wojewoda krakowski, będąc pod presją ze strony mediatorów, którymi byli posłowie socjalistyczni, udzielił zgody usunięcie z miasta wojska oraz policji. O porządek w Krakowie miała dbać straż robotnicza. Krwawe starcia miały też miejsce w Borysławiu i Tarnowie. Pojawiło się realne niebezpieczeństwo wybuchu wojny domowej. Polityczną dojrzałością pochwalił się w tym momencie tak premier Witos, jak i kierujący ruchem socjalistycznym, którzy objęli pieczę nad strajkującymi powszechnie robotnikami. Za cel strajku uznawano poprawę warunków życia ludzi pracy oraz jawna prezentacja barku zaufania do nie cieszacego się poparciem rządu. Nie domagano się więc dokonania zmianustrojowych. Znaczne ustępstwa ze strony rządowej stanowiły klucz do likwidacji zagrożenia wojną domową . Witos zdecydował się postąpić w taki sposób, pomimo głosów przeciwnych części ministrów. Zniósł zarządzenie o mobilizacji kolejarzy, sądach doraźnych i zakazie zgromadzeń, a jednocześnie zadeklarował szybkie rozpatrzenie postulatów strajkujących pracowników. PPS natomiast nawoływała robotników, aby przestali strajkować.Wobec rozlewu krwi, a także zakończonej następnym fiaskiem próby przeprowadzenia reformy w rolnictwie, która stanowiła jeden z punktów umowy lanckorońskiej, rząd "Chjeno -Piast" zmuszony był do wycofania się, na co prezydent Stanisław Wojciechowski odpowiedział pozytywnie w połowie grudnia 1923 roku.Próby ustabilizowania sytuacji w państwie.Misję uformowania nowego rządu powierzono Władysławowi Grabskiemu, znakomitemu ekonomiście i finansiście, który wcześniej pełniąc funkcje ministra skarbu w rządzie Wincentego Witosa rozpoczął proces reform, który niestety wkrótce potem zarzucono. Za zasadnicze swe zadanie obrał nowy prezes Rady Ministrów wszczęcie walki z inflacją za pośrednictwem skrajnej reformy finansowo - walutowej. Osobiście zaprojektowane propozycje zmian zyskały poparcie zdecydowanej części formacji poselskich, nawet tych prawicowych, chociaż zaoferowana modyfikacja miała ciężko nadwyrężyć sfery zamożne. Przeciw rządowi Grabskiego, wystąpiły wyłącznie mniejszości narodowe i zwolennicy komunizmu. Nowoobrany premier postanowił przyjąć za fundament swoich poczynań głównie wewnętrzne zasoby gospodarcze, w obawie przed, gdyby pojawiła się zbyt duża liczba zaciągniętych kredytów zagranicznych, uzależnieniem od zagranicznego kapitału. Uzyskał on od Sejmuł wiele nadzwyczajnych pełnomocnictw.Pierwszym posunięciem Grabskiego, który poza funkcją premiera, utrzymał w swoich rękach resort skarbu państwa, było zbalansowanie budżetu państwa poprzez dynamiczne ściąganie podatków majątkowych i radykalne gromadzenie oszczędności w wydatkach na administrację krajową oraz przez wstrzymanie uzupełniania deficytów w przedsiębiorstwach publicznych, między innymi w zakładach kolejowym. Oszczędnościowy impet reform Grabskiego ograniczał jego wcześniejsze zobowiązania względem lewicy parlamentarnej, iż nie naruszy zdobyczy socjalnych sfery pracy. Nie wolno mu było pozwolić sobie na atrakcyjne- w warunkach przezwyciężania kryzysu - podniesienie wymiaru godzin pracy proletariatu bez należnego za "nadgodziny" honorarium. Zaognienie nastrojów i powtarzalność sytuacji z listopada 1923 roku, mogło obrócić w pył wszystkie dotychczasowe, zakończone sukcesami, posunięcia. Odmawiał wobec tego, postulatom przedsiębiorców o zastosowanie dziesięciogodzinnego dnia pracy. W wersji ostatecznej- obowiązkowy miał być on tymczasowo na obszarach Górnego Śląska.W połowie 1924 roku, Grabskiemu udało się osiągnąć balans budżetowy, który stanowił prolog - warunek skutecznej i wydajnej reformy walutowej. Opierając się na zgromadzonych zapasach złota i dewiz, w dniu 1 kwietnia 1924 roku, rząd zadecydował o wprowadzeniu nowej waluty - złoty, zaś kilka tygodni potem otwarto uroczyście nowy banku emisyjny. A był nim Bank Polski, instytucja praworządna, dla której wzorzec stanowił Bank Anglii. Zdołano go otworzyć, właściwie bez zaciągania pożyczek zagranicznych, niemal jedyną drogą subskrypcji państwowych. Zastopowanie inflacji, pojawiło się prawie machinalnie. W przeciągu tylko czterech miesięcy, dokonano wymiany marek na złote w ułamku 1 milion 800 tysięcy marek do jednego złotego. Wyznaczyło to kurs nowej waluty polskiej na rynkach całego świata. Jeden dolar amerykański, wart był zatem niewiele ponad pięć złotych polskich.Triumf reformy W.Grabskiego był tym donioślejszy, iż nie wywołało to tego, z czym wiązano największe obawy, a więc intensyfikacji stopy bezrobocia. Postępowała także stabilizacja cen i zastopowanie spekulacji. W przeciągu sześciu miesięcy warunki gospodarcze w Polsce, uległy zadziwiającemu polepszeniu. Był to jednak zaczyn wyboistej drogi wyprowadzania Polski z długoletnich opóźnień i uwstecznień w sferze gospodarczej, a potęgował to fakt, iż na horyzoncie widać było kolejne zagrożenia, którym nie można było przeciwdziałać: dwa następne lata zatrważającej klęski nieurodzaju, stworzenie blokady rynków niemieckich dla polskich towarów ( w styczniu 1925 roku straciła na ważności klauzula największego uprzywilejowania w handlu z Niemcami, zaś w czerwcu wygasła moc obowiązująca konwencji Górnośląskiej, dopuszczająca bezcłowe przyjmowanie węgla na rynki niemieckie) i obniżka na rynkach całego świata cen węgla, drewna i cukru - zasadniczych towarów eksportowych Polski. Tym razem jednak, nie udało się zahamować postępującego bezrobocia, które od 1925 roku zaczęło poważnie zagrażać stabilności rynku pracy. Jego następstwa jednak, za sprawą dalekosiężnej polityki rządu Grabskiego, nie okazały się tak tragiczne w skutkach jak niegdyś. Począwszy od lipca 1924 roku, zaczęła obowiązywać, bowiem treść nowej ustawy o ubezpieczeniach na ewentualność bezrobocia - ówcześnie była to najbardziej innowacyjna ustawa o takim charakterze w całej Europie. Udzielała ona wsparcia finansowego osobom bezrobotnym w postaci zasiłku wynoszącego średnio od 30 do 50% ich dotychczasowego wynagrodzenia.Za rządów Grabskiego, miało miejsce sfinalizowanie postępującego od 1921 roku dialogu ze Stolicą Apostolską i podpisanie w Rzymie, w dniu 10 lutego 1925 roku szczególnej umowy - konkordatu. Zakładał on nominację biskupów i arcybiskupów przez zwierzchnika Kościoła Katolickiego, lecz dopiero po konsultacjach z przedstawicielami władzy rządowej. Przewidywał także wprowadzenie nowego podziału administracji kościelnej. Biskupstwa wileńskie i krakowskie urosły do rangi arcybiskupstw, uformowano także diecezję śląską z siedzibą w Katowicach, kleru katolicki miał podlegać jurysdykcji kościelnej, zarówno w sprawach cywilnych, jak i karnych. Ratyfikacji konkordatu polsko - watykańskiego dokonał sejm w marcu 1925 roku. Prymasem Polski był w tym okresie kardynał Edmund Dalbor. Po jego śmierci rok później, ów zaszczytna godność przypadła dotychczasowemu biskupowi diecezji katowickiej, Augustowi Hlondowi, któremu nadano równocześnie tytuł arcybiskupa poznańsko - gnieźnieńskim.Kolejną sprawę o dużym znaczeniu, która znalazła swoje rozwiązanie, stanowiła reforma dokonana w rolnictwie, w ostatecznym kształcie uchwalona przez Sejm z końcem grudnia 1925 roku. Zgodnie z ta uchwałą, parcelacją miały być objęte majątki ziemskie przekraczające 180 ha ( na terenie Kresów Wschodnich 300 ha) wyłączając majątki uprzemysłowione, które mogły obejmować nie więcej niż 700 ha. Wielkość parcelowanej ziemi w skali roku ustalono na 200 tysięcy ha, zakładano też pełne odszkodowanie. Obowiazkiem właścicieli było samodzielne przeprowadzenie parcelacji w przeciągu dwóch lat przy całkowitej odpłatności. Nabywcy ziemscy, którymi byli bezrobotni lub małorolni chłopi oraz robotnicy rolni zmuszeni byli dokonać spłaty jej wartości po upływie pięciu lat w ciągu czterdziestu lat. Reforma ta spotykała się z ostrym sprzeciwem części bogatego środowiska ziemiańskiego, natomiast rozpiętość reformy uderzyła w wielu aktywistów chłopskich. W taki sposób narodziła się główna przyczyna rozłamu w PSL "Wyzwolenie" i postało nowe ugrupowanie- Stronnictwo Chłopskie.Premier Władysław Grabski zainicjował rozbudowę portu w Gdyni. Ten zasygnalizowany już w 1921 roku pomysł, w czasie rządów Grabskiego stał się problemem nie cierpiącym zwłoki, za sprawą rozpoczętej w 1925 roku "wojny celnej" pomiędzy Polską a Niemcami, której celem była dezorganizacja polskiej gospodarki i wywołanie słabości Polski, co ułatwiłoby Niemcom realizację ekspansji w kierunku wschodnim. Możliwość korzystania z portu w Gadańsku,potwierdzona zapisem w traktacie wersalskim, była stale i w sposób konsekwentny utrudniana przez działalność niemieckich władz Wolnego Miasta Gdańska. Port znajdujący się w Gdyni, bardziej głęboki aniżeli gdański, stał się w niedługim okresie dostępny dla ogromnych statków morskich, a jego obroty stale się powiększały.Narastające kłopoty nie mogły zostać zahamowane bez pomocy pożyczek zza granicy. W obliczu podejmowanych przez stronę niemiecką , na arenie międzynarodowej, różnego typu działań o antypolskim charakterze, brakowało chętnych do udzielania Polsce takiej pomocy finansowej. Nie bez znaczenia na chęć udzielania kredytów państwu polskiemu, głównie przez banki francuskie, była nawet wyraźna postawa rządu Władysława Grabskiego wobec licznych w tamtym okresie afer gospodarczych, w których swój udział miała francuskie środowiska finansowe.Do jesieni 1925 roku rezerwy pieniężne Banku Polskiego były w praktyce na skraju wyczerpania. Przed wieloma firmami pojawiło się widmo bankructwa. Aby zapobiec gwałtownemu wzrostowi liczby bezrobotnych, rząd organizował im pomoc, co tym samym pogłębiało deficyt budżetu państwa. Kiedy pojawiła się odmowa asygnowania waluty niezbędnej do tego, aby podtrzymać kurs złotego, rząd z Grabskim na czele złożył dymisję.Stosunki polsko- niemieckie w okresie II Rzeczypospolitej w latach 1921 - 1926.Niemcy podpisując w czerwcu 1919 roku traktat pokojowy w Wersalu, już w tamtym momencie reprezentowały poglądy rewizjonistyczne i dążyły do odzyskania odebranych im ziem na wschodzie. Gazety niemieckie, reprezentujące prawie wszystkich kierunki polityczne, nie kryły się z takimi poglądami. W bardzo ostry sposób atakowany był zwłaszcza podział Górnego Śląska i pozbawienie III Rzeszy miasta Gdańska. Polskie Pomorze,które oddzielało Prusy Wschodnie od pozostałej części Niemiec, nazywane było przez nie "korytarzem". W wyniku klęski militarnej i niedawnej rewolucji, jedyny sposób na rewizję postanowień traktatu wersalskiego państwo niemieckie upatrywało w przepowiadanym końcu niepodległości swego sąsiada. Uważano, iż Polska nie poradzi sobie z rozwiązaniem narastających problemów gospodarczych i sama doprowadzi do swojego upadku. Polityka zagraniczna Niemiec koncentrowała się więc na utrudnianiu Polsce dojścia do pełnej stabilizacji. Działalność następnych rządów niemieckich polegała na sabotowaniu podejmowanych przez Polskę prób uregulowania wzajemnych relacji, zaś na scenie międzynarodowej organizowała przeróżne działania, które uderzały w polskie interesy.Kiedy w 1920 roku, podczas wojny Polaków z bolszewikami, istniało poważne niebezpieczeństwo przełamania polskich pozycji obronnych, w części środowisk niemieckich w sposób jawny pojawiły się głosy, aby wykorzystać zaistniałą sytuację i pozbawić Polskę Pomorza, Śląska i Poznańskiego. Z braku możliwości czynnego wsparcia strony bolszewickiej w pokonaniu polskich oddziałów, prezydent Rzeszy - Elbert, wydał proklamację o neutralności Niemiec, co spowodowało zakazanie tranzytu sprzętu wojskowego z terenu Francji, który przeznaczony był dla walczącej Polski. Po upływie dwóch dni od ogłoszenia neutralności strona niemiecka złożyła bolszewickiej Rosji propozycję nawiązania stosunków dyplomatycznych. Jednocześnie wstrzymanie tranzytu sprzętu wojennego na teren państwa polskiego, Niemcy chciały wykorzystać jako część szantażu politycznego, aby tym samym zmusić Polskę do rozluźnienia przyjaznych układów dyplomatycznych z państwami sojuszniczymi - przede wszystkim z Francją.Do nasilenia antypolskich działań doszło w czasie przeprowadzania plebiscytów na Górnym Śląsku, Warmii, Mazurach i Powiślu. Wybuch trzeciego powstania śląskiego stwarzał poważną groźbę wywołania otwartego konfliktu militarnego i tylko zdecydowane opowiedzenie się Francji po stronie polskiej, powstrzymało wtedy wybuch wojny pomiędzy tymi państwami.Pomimo obiektywnie niemałego triumfu, za jaki uznać należy wynik głosowania plebiscytowego dla strony niemieckiej, ich nieprzyjazna polityka wobec naszego kraju nie zmieniła się, chociaż punkt ciężkości dotyczył kwestii ekonomicznych poprzez zastosowanie zapór celnych i ograniczeń w tranzycie. Na takie decyzje strona polska zareagowała bojkotem gospodarki Prus Wschodnich. Obopólne restrykcje stały się przyczyną w 1925 roku rozpoczęcia specyficznego rodzaju wojny na tle gospodarczym, nazywanej "polsko - niemiecką wojną celną". Konflikt ten był o tyle trudniejszy dla państwa polskiego, że był to czas bardzo mocnej współpracy amerykańsko - angielsko - niemieckiej, co umożliwiało Niemcom znacznie łagodniej przechodzić konsekwencje tegoż konfliktu, który zaszkodził także niemieckiej gospodarce.Stosunki polsko - radzieckie po podpisaniu traktatu ryskiego Konsekwencje oraz skutki tych postanowień.Realizacja postanowień traktatu w Rydze (marzec 1921 r.)spotkała się, od momentu ich zatwierdzenia, z niemałymi trudnościami. Polska nie dostała zapewnionej jej w traktacie sumy pieniędzy, która miała stanowić swoiste odszkodowanie za udział ziem polskich w gospodarce carskiej Rosji, w okresie porozbiorowym. Z podobnymi kłopotami przebiegał zwrot, zabranych państwu polskiemu, licznych dzieł sztuki malarskiej, a także zbiorów archiwalnych. Polacy,którzy chcieli powrócić do Polski, mieli utrudniane zadanie, ponieważ nierzadko strona rosyjska uniemożliwiała zabranie swojego majątku, natomiast ci, którzy znajdowali się w więzieniach Czeki, byli przedmiotem wymiany za działaczy komunistycznych więzionych w Polsce.Rosja sowiecka w sposób nagminny nie przestrzegała, począwszy od 1922 roku, VII- ego artykułu tegoż traktatu, który gwarantował swobody religijne Polaków przebywających w Rosji. Normą było profanowanie kościołów, w których poszukiwano kosztownych przedmiotów. Tych duchownych i wiernych, którzy sprzeciwiali się takim występkom, zsyłano masowo do obozów pracy, położonych w głębi kraju. Przeciwko księżom - Polakom, wszczynano śledztwa o domniemaną działalność w ramach organizacji o charakterze kontrrewolucyjnym oraz o posługiwanie się, jak to określano, "przesądami religijnymi" w celu konspirowania przeciw władzy sowieckiej.Jednocześnie z inspiracji władz radzieckich, na terenie Białorusi i Ukrainy dochodziło do konfliktów na kresach. Wyposażone w broń bandy dywersanckie przekraczały nielegalnie granicę. Agitacją przeciw Polsce była objęta zamieszkujące tamte tereny ludność białoruska i ukraińska. Zadaniem tychże akcji było doprowadzenie do wojny domowej na kresach oraz włączenie do radzieckich republik zachodniej Białorusi i Ukrainy.Pomimo tych nieprzyjaznych Polsce akcji o charakterze dywersyjnym, w sierpniu 1924 roku z Warszawy została wysłana nota do komisarza spraw zagranicznych ZSSR Cziczerina ,w której znalazła się propozycja zwołania konferencji, na której doszłoby do unormowania wzajemnych relacji Do Moskwy pojechał Stanisław Kętrzyński, a do stolicy Polski zawitał Piotr Wojkow. Rozpoczęły się także konwersacje na temat podpisania paktu o nieagresji. Jednak równoczesne starania strony polskiej o zbliżenie z państwami bałtyckimi zostało odczytane przez Moskwę jako działalność antyradziecka, toteż wzajemne stosunki ochłodziły się. Pomimo tego już w dniu 3 sierpnia 1925 roku podpisana została tzw. umowa moskiewska mówiąca o trybie rozstrzygania zatargów granicznych oraz protokół w Jampolu o zapobieganiu napadom i likwidacji nadgranicznych grup przestępczych. We wrześniu 1925 roku do Warszawy przyjechał Cziczerin,w celu podjęcia przerwanych konwersacji odnośnie paktu o nieagresji. Szereg propozycji, jakie wysunął Cziczerin uzależnione były od rezygnacji przez stronę polską z radzieckich spłat odszkodowania wojennego, co wynikało z zapisów w traktacie ryskim, oraz uznania legalności Komunistycznej Partii Polski. Strona radziecka posłużyła się jednocześnie szantażem, poprzez podpisanie wcześniejszego niż z Polską porozumienia z państwem niemieckim. Zbliżenie niemiecko - radzieckie było, przecież zawsze odczytywane w Warszawie jako najpoważniejsze zagrożenie interesów polskich, o czym doskonale wiedział Kreml. Strona radziecka próbowała także pozyskać dla swojej sprawy Litwinów, którzy wraz z utratą Wileńszczyzny przyjęli w polityce zagranicznej jak najbardziej antypolski kurs. Stronie litewskiej sugerowano, że tylko przy pomocy ZSSR są w stanie odzyskać Wilno i okręg wileński. Wszystkie te działania zmierzały do rozbicia polskiej inicjatywy, jaką było dążenie do podpisania przez ZSRR paktu o nieagresji z wszystkimi krajami Europy Wschodniej, które były tym zainteresowane. ZSRR, zapobiegając równocześnie zawarcie sojuszu z Niemcami, zrezygnował z takiej propozycji, dając do zrozumienia, jakoby strona polska dąży do roli hegemona w pasie od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego. Ostatecznie, 24 kwietnia 1926 roku, w Berlinie doszło do podpisania niemiecko - radzieckiego układu o przyjaźni i neutralności. Stanowił on, wraz z traktatem z Locarno, najgroźniejsze dla państwa polskiego wydarzenie w ostatnim czasie i miał zasadniczy udział w dojrzewającej u Józefa Piłsudskiego decyzji o powrocie do aktywnej działalności politycznej.Położenie II RP na scenie międzynarodowej w latach międzywojennych 1921 - 1926.Oprócz najbliższych sąsiadów, którymi byli: III Rzesza oraz Związek Radziecki, z którymi nasze relacje nie wyglądały najlepiej, szczególnym państwem europejskim w polityce i dyplomacji polskiej była Francja. Przez wzgląd na dawne tradycje oraz sympatie, a także poparcie, jakiego udzieliło państwo francuskie stronie polskiej podczas konfederacji w Wersalu, stanowiły istotny powód, iż to właśnie w tym kraju Polacy widzieli głównego gwaranta swoich interesów politycznych. Za mocny argument , przemawiający za pogłębieniem polsko- francuskiego sojuszu uchodziło wspólne zagrożenie obu tych krajów ze strony niemieckiej. Podczas wojny Polaków z bolszewikami, to właśnie pomoc francuska okazała się najbardziej znacząca. Kiedy zagrożenie ze strony bolszewików zmalało, w lutym 1921 roku, w Paryżu pojawili się przedstawiciele Polaków z marszałkiem Piłsudskim na czele. Efektem tego spotkania było podpisanie deklaracji przyjaźni, zawarto też układ polityczny i konwencję wojskową. Kluczowe znaczenie miał zapis mówiący o postanowieniach w przypadku agresji niemieckiej na któreś z państw. Francja zobowiązywała się aktywnie wesprzeć Polskę poprzez udzielenie realnej pomocy, jeśliby ta została napadnięta przez republikę niemiecką i zabezpieczyć polską granicę zachodnią. Układ handlowy polsko- francuski, nie okazał się już tak lukratywny, ponieważ przewidywał na przykład uprzywilejowaną pozycję Francji w sferze polskiej gospodarki, co w późniejszym czasie wywołało u nas liczne afery gospodarcze i nadużycia ze strony prywatnego kapitału pochodzącego z Francji.Dążeniem Francuzów było też ściślejsze powiązanie państwa polskiego z budowanym właśnie blokiem krajów Europy Środkowo - Wschodniej,tzw. Mała Ententa. Jego ostrze było skierowane przeciw Niemcom, jaki też Węgrom, które dążyły do odzyskania ziem utraconych po zakończeniu I wojny światowej. Cele, jakie stawiała sobie Mała Ententa nie były jednak zgodne z interesami państwa polskiego Polska nie mogła przystąpić do tego bloku , ponieważ uniemożliwiał to spór z Czechosłowacją o Śląsk Cieszyński oraz dobre relacje polsko- węgierskie. Dyplomaci polscy próbowali za to połączyć kraje tej części Europy w taki sposób, aby wspólną polityką zagraniczną móc w stanie odpowiedzieć na zagrożenie ze strony Niemiec i Rosji Radzieckiej. W takim związku państw europejskich, obok Polski,główną rolę pełnić miały: Rumunia, Jugosławia oraz Czechosłowacja. Ostatni z tych krajów, nie widząc dla siebie zagrożenia, skutecznie wstrzyma realizację tego pomysłu. W efekcie tego, nastąpiło prawdziwe zbliżenie polsko - rumuńskie.Rumunia , podobnie jak Polska, obawiała się zagrożenia ze strony radzieckiej,(niezwykle realnego wobec dążenia Moskwy do przejęcia Besarabii, będącej częścią Rumunii). W marcu 1921 roku podpisano wzajemną konwencję i tajną umowę wojskową.Aby wzmocnić obronę granic wschodnich polscy dyplomaci usiłowali pozyskać dla swojej sprawy państwa bałtyckie Rezultaty tych działań okazały się jednak mało znaczące. Państwa te nie dostrzegały w państwie polskim dostatecznie silnego sojusznika, który byłby w stanie skutecznie obronić je przed działaniami Moskwy i Berlina. We wzajemnych relacjach dominowała nieufność, a nawet, jak w przypadku państwa litewskiego, nieukrywana wrogość. Kiedy formalnie Wileńszczyzna została włączona do Polski i powstało województwo wileńskie, Litwa ogłosiła nawet stan wojny z Polską. Nie najlepiej układały się także relacje polsko - łotewskie, a głownie od momentu przeprowadzenia tam reformy rolnej, która stała się przyczyną wywłaszczenia polskich właścicieli ziemskich. Pewny, chociaż mało znaczący sukces polskich dyplomatów, stanowiła konferencja rozbrojeniowa, która odbyła się w Moskwie, w grudniu 1922 roku. Uczestniczyli w niej: Polska, ZSRR i państwa bałtyckie. Gospodarze podjęli nieudana próbę narzucenia projektu redukcji sił wojskowych państw biorących udział w konferencji, na zasadzie proporcjonalności. Niemniej zgodnie z propozycjami Polaków, doszło do podpisania wspólnej deklaracji o wyrzeczeniu się agresywnej polityki wobec jakiegokolwiek państwa. Dramatyczna sytuacja, w jakiej znalazł się kraj po dymisji rządu premiera Grabskiego.Dymisja Władysława Grabskiego, z którego reformami cała Polska wiązała ogromne nadzieje, stałą się przyczyną pogłębiającej się atmosfery poddania się i zniechęcenia. Wśród Polaków utwierdziło się przekonanie, że obecnie istniejący system rządów nie jest w stanie sprostać zastanej sytuacji. W opinii osób popierających Józefa Piłsudskiego, to właśnie on mógł okazać się "ostatnią deską ratunku" w uratowaniu Polski. W listopadzie 1925 roku grupa około 1000 oficerów, której przewodniczył gen. Gustaw Orlicz - Dreszer, udała się z wizytą do Sulejówka ( powodem była nie tylko rocznica powrotu Marszałka z twierdzy w Magdeburgu, ale przede wszystkim życzenie, aby ponownie objął ster nad rządami w Polsce). "Chcemy byś wierzył - powiedział w przemówieniu gen. Orlicz - Dreszer - że gorące chęci nasze, byś nie zechciał być w kryzysie nieobecny, osierocając nie tylko nas, wiernych Twoich żołnierzy, lecz i Polskę, nie są tylko zwykłymi uroczystościowymi komplementami, lecz że niesiemy Ci, prócz wdzięcznych serc, i pewne, w zwycięstwie zaprawione szable". Był to ewidentny sygnał i zachęta dla Marszałka Piłsudskiego do przejęcia rządów w kraju, - nawet przy użyciu siły ( wojska), jeśli zajdzie taka koniecznośćTymczasem w dniu 20 listopada 1925 roku powołano nowy gabinet, któremu przewodniczyłAleksander Skrzyński. W rządzie znaleźli się między innymi dwaj socjaliści: Jędrzej Moraczewski i Bronisław Ziemęcki.Funkcję ministra spraw wojskowych objął gen. Lucjan Żeligowski, który cieszył się poparciem Józefa Piłsudskiego, opowiadając się tym samym przeciw kandydaturze gen. Sikorskiego. Taka postawa Józefa Piłsudskiego wypływała m.in. z nieprzychylnej opinii o projekcie ustawy o organizacji najwyższych władz wojskowych, którą wyraził generał Sikorski , pełniący funkcję ministra spraw wojskowych w poprzednim rządzie. Kwestia tejże ustawy stanowiła główną przyczynę gwałtownej sytuacji kryzysowej w gabinecie Aleksandra Skrzyńskiego na przełomie stycznia i lutego 1926 roku. W pogłębieniu się tego kryzysu miała swój udział wciąż pogarszająca się sytuacja gospodarcza Polski. Polityka ministra skarbu, którym był Jerzy Zdziechowski,zmierzająca do ograniczenia wydatków rządowych doprowadziła do dalszej redukcji urzędników państwowych, a w konsekwencji -do wzrostu bezrobocia. Niełatwa sytuacja wewnętrzna pogłębiła się na skutek klęski polskich dyplomatów na scenie międzynarodowej, jaką były postanowienia konferencji lokarneńskiej.W kwietniu tego roku dwaj członkowie rządu Aleksandra Skrzyńskiego, wywodzący się z partii socjalistycznej, złożyli dymisję, co wywołało kolejną sytuację kryzysową w rządzie i przesądziło o upadku rządu w dniu 5 maja 1926 roku. Wobec zaistniałej sytuacji przedstawiciele ugrupowań centrum i prawicy, poinformowali ówczesnego prezydenta, iż dysponują większością, która zdolna jest do uformowania nowego rządu z Wincentym Witosem jako premierem (byłby więc to gabinet swoim kształtem przypominający skompromitowaną koalicję "Chjeno - Piasta" z 1923 roku). Prezydent Wojciechowski zdawał sobie sprawę, iż taki rząd może wywołać ostrą reakcję ze strony społeczeństwa, mimo to wyraził zgodę na powierzenie Witosowi misji utworzenia nowego gabinetu. W dniu 10 maja rząd z premierem Wi

minieval
2018-07-08 05:48:47

W pierwszych latach po 1 wojnie swiatowej byla bardzo ciezka.

Dodaj swoją odpowiedź