Polski
klaudiia105
2021-09-15 10:35:07
Rozwiń skrzydła wyobrażnii napisz opowiadanie , którego akcja toczyłabysie się w świecie marzeń .      PROSZĘĘĘ . !!! ale nie z neta oki .  ! z góry dziekuje daje NAJ ; **
Odpowiedź
miuosh
2021-09-15 11:08:26

Był to zwyczajny dzień. Szary ponury, monotonny. Obudził mnie odgłos uderzających kropli o szybę okna. Leniwie przeciągnęłam się na łóżku i wstałam. Podeszłam do lustra stojącego w rogu pokoju. Zaczęłam stroic miny do swojego odbicia. Nagle zorientowałam się, że coś nie było w porządku. Moje odbicie stało się niewyraźne i  zaczęło falowac. Wrzasnęłam. Jednak po chwili znów stałam przed lustrem. Niepewnie wyciągnęłam dłoń i gdy zetknęłam ją z taflą lustra...  Już nie byłam już w swoim świecie. Wszystko wokół wirowało, straciłam orientację. Zaczęłam się bac. Nagle wszystko uspokoiło się. Przetarłam oczy i rozejrzałam się dookoła. Wszędzie było tak jasno. Jaskrawe kolory oślepiały mnie swoją słodkością. Przede mną ukazał się niezwykły obraz. Różowe pagórki, karuzele, zamki, gigantyczne kolejki górskie, pisk zadowolonych dzieci. Byłam oszołomiona. Korony drzew przypominające różowy obłok waty cukrowej, czekolada na niebieskich krzeczkach. W powietrzu unosiła się słodka woń pierników. Rozdzawiłam zdezorientowana usta.  - Nie jesteś przypadkiem zbyt duża żeby tu byc?  Usłyszałam dziecinny głos. Szybko się odwróciłam. Przede mną stała mała dziewczynka. Jasnowłosa osóbka, przyodziana w różową skienkę. Swoją urodzą przypominała te porcelanowe laleczki na wystawach wielkich miast.  - Ja... ja nie wiem. Co to za miejsce?  - Jak to jakie! Fantazja! Tu wszystkie marzenia się spełniają. Jak mogłabyś tego nie wiedziec? - Zaczęła się śmiac i delikatnie obracac krokiem baletnicy. - Ja nawet nie wiem jak się tu znalazłam.  - Chodź!  Pociągnęła mnie za rękę, Zaczęłyśmy biec i nagle skoczyła z Wysokiego pagórka. Nagle pod nami z niebieskiego obłoku ukazała się ogromna trampolina. Skoczyłyśmy prosto na nią. Odbiłyśmy się wysoko, wysoko w górę. Zaczęłyśmy skakac po chmurach z których sypał się cukierkowy deszcz. Nagle na moich plecach pojawiły się małe skrzydełka. Ja leciałam! Zaczęłam ścigac tą małą kruszynę. NA mojej twarzy znów pojawił się uśmiech. Zauwazyłam że wszyscy tu, są dziecmi.  - Więc tu się spełniają wszystkie marzenia dzieci.  - Dokładnie! To my tworzymy ten świat, z dala od schematowego myślenia dorosłych. Dlatego zastanawiam się, dlaczego TY tu jesteś.  - Nie wiem. Skoro tu spełniają się wszystkie marzenia czy moje też .. mogłoby sięspełnic? - zapytałam niepewnie.  Dziewczynka stanęła na palcach i wykonała gest, abym się zbliżyła. Wtedy wyszeptała mi do ucha swoim słodkim głosem  "Wystarczy uwierzyc" - Wyprostowałam się, a ona zaczęła pokazywac coś za mną. Niepewnie się odwróciłam. Oni tam byli. Moi zmarli rodzice. oni na prawdę tam byli! Ze łzami w oczach zaczęłam biegnąc do nich gdy...  Obudziłam się.  Przetarłam oczy.  Podeszłam do lustra w rogu pokoju.  "To był tylko sen" westchnęłam. A na komodzie pozostały tylko dwa cukierki....  

Dodaj swoją odpowiedź