Polski
Polkij
2021-05-04 20:57:17
błagam muszę napisać scenariusz filmowy Diogenes i Aleksander na jutro!:(
Odpowiedź
tomek852
2021-05-04 22:35:19

Scena 1 – ranczo Tarretów  (Lus Marija opala się a na trawie koło niej siedzi don carlo który cały czas jest zapatrzony w chmury) LUS MARIJA- Don Carlo ! Chłopcze młody przynieś mi w tej chwili szklankę zimniej wody!  Esprina ! gdzie ten placek potrzebujesz więcej rąk ?  ESPERINA- już go niosę pani miła! PONCZITA- Mamciu moja kochana wiesz, że ona dzisiaj obiadu nie ugotowała, sukni nie uprała cały dzień tylko za Don Carlem ganiała LUS MARIJA- Czy to prawda ty leniuchu?  (Esperina pochyla głowę w dół i odchodzi z płaczem)  PONCZITA- Za karę nie dostaniesz dzisiaj kolacji! mamuniu a może warto zmienić służącą? Esperina obija się cały dzień. LUS MARIJA- Co mam zrobić? Przecież nie wyrzucę nieudacznika na bróg.  PONCZITA – czemu ?  (W tym momencie rozmowę przerywa Don Carlos ) DON CARLO- Matko, gdy doiłem krowę zobaczyłem jakiegoś kawalera. Kręcił się za bramą pół godziny aż w końcu poszedł  PONCZITA- Pewnie ma zwidy nieuk jeden! LUS MARIJA- Niewiadomo, Niewiadomo! A może to po ciebie przybył ten nieznajomy? (Don Carlo uśmiecha się od ucha do ucha) PONCZITA- Po mnie? LUS MARIJA- Tak. Don Carlosku gdy zobaczysz go jeszcze raz spytaj się czego chce  PONCZITA- i ile ma pieniędzy! Scena 2 ( Don Carlos pracuje w polu. Widzi tamtego mężczyznę.) DON CARLOS- kim jesteś? Jak się nazywasz? czego chcesz? FERITTO- Jestem z meksyku. Mam na imię Feritto. Doszły mnie słuchy ze mieszka tu piękna dziewczyna DON CARLOS- Esperina?  FERITTO- Nie, ma chyba inaczej na imię... DON CARLOS- A no to w takim razie moja siostra ponczita  FERITTO- mogę się z nią zobaczyć? DON CARLOS- yyyyy, ale jej nie ma. Proszę przyjechać jutro  FERITTO- w takim razie przyjadę jutro (Don Carlos pobiegł do domu) DON CARLOS- Ponczito, mamo znowu był ten kawaler! Szukał Ponczity  LUS MARIJA- Gdzie on jest? Wprowadź go! DON CARLOS- powiedziałem mu że Ponczity nie ma. Myślałem będziesz na mnie zła i kazałem mu.... LUS MARIJA – Milcz ty głupia istoto! Wszystko psujesz  PONCZITA- Naprawdę mnie szukał? Czego chciał? Kazałeś mu brzydalu przyjechać kiedy indziej? DON CARLOS- Tak, ma przyjecheć jutro. Szukał pięknej dziewczyny więc wskazałem na esperine ale jednak to o ciebie chodziło PONCZITA- Co? Mówiłeś mu że w tym domu jest jeszcze jakaś inna piękna dziewczynaoprócz mnie? Przecież to nie prawda! Ta Esperina jest wstrętna! A w dodatku nie umie nawet ugotować obiadu! DON CARLOS- Nie mów o niej tak! Ona jest jak syrena LUS MARIJA- dzieci przestańcie się kłócić trzeba jutro uroczyście przyjąć gościa . Esprino choć tu natychmiast ! ESPERINA- Tak pani? LUS MARIJA- Na jutro proszę przygotować obiad dla 4 osób. Masz nazbierać kwiatów i przystroić dom ESPERINA- a czy ktoś u nas zagości? LUS MARIJA- a co cię to obchodzi leniu? Zejdź z moich oczu nim się zdenerwuje ESPERINA- tak jest pani Scena 3 (następny dzień. Przyjeżdża Feritto.) DON CARLOS- witam panie miły FERITTO- witam! Zastałem Ponczite? DON CARLOS- tak, siedzi na tarasie! Proszę iść za mną. FERITTO- witam moje panie! Długo czekałem na taką chwile w moim życiu. Od dawna chciałem zobaczyć tak piękną pannę.  PONCZITA- Witam paniczu! Chciałam powiedzieć że... LUS MARIJA- Moje dzieci jedzcie już bo rosół wystygnie. FERITTO- Chciałem się zapytać pani Lus Mario czy mógł bym zabrać Ponczite do meksyku tuż po obiedzie  LUS MARIJA- Esperino kocmołuchu przynieś drugie danie! YYYY tak możesz zabrać Ponczite do miasta. ESPERINA- proszę, tak jak pani sobie życzyła FERITTO- Co to za dziewczyna LUS MARIJA- to tylko leniwa sierotka  PONCZITA- to moja najlepsza przyjaciółka ale jest bardzo nieśmiała. Ona ma już męża LUS MARIJA- Co ty mówisz Ponczitko? PONCZITA- Oj mamo nie wtrącaj się jak rozmawiam z gościem  FERITTO- Kończmy już Ponczito i jedźmy do meksyku  Scena 4 (Feritto i Ponczita w Meksyku) PONCZITA- Kim ty w ogóle jesteś Feritto i skąd o mnie wiedziałeś FERITTO- Mam swoją firmę. Nie mogę ci jednak odpowiedzieć na drugie pytanie PONCZITA- Dlaczego? FERITTO- Za wcześnie (Przy piosence Airsz t. Love pokazywane są urywki zajęć pary np. jedzenie lodów, huśtanie się, taniec, bigi) Scena 5 (dom) LUS MARIJA- Jak się bawiliście? Gdzie Feritto? PONCZITA- Było Świetnie. Feritto pojechał już do domu. Esperino gdzie ty łazisz sieroto? Przynoś mi natychmiast szklankę soku z malin bo nie dostaniesz jutro obiadu! DON CARLOS- I tak nie masz u niego szans! Ja Stawiam na piękną Esperinę PONCZITA- Cicho bądź durniu!  LUS MARIJA- Dzieci nie kłócie się. Córeczko kiedy się spotykasz z tym kawalerem ? PONCZITA- Jutro LUS MARIJA- jedziecie gdzieś? Może byście zostali tu? PONCZITA- Chyba żartujesz matko (następnego dnia Feritto przyjeżdża i wita go jak zawsze Don Carlos) DON CARLOS- Dzień dobry. FERITTO- witam DON CARLOS- Zanim spotkasz chciałbym ci coś powiedzieć FERITTO- No słucham? Mów szybko bo już nie mogę się doczekać spotkania z Ponczitą! DON CARLOS- nie spotykaj się z nią! To zła dziewczyna!  FERITTO- co ty pleciesz? To zwyczajne kłamstwa przecież DON CARLOS- Jeśli mi nie wierzysz to podejdź pod okno i posłuchaj jak Ponczita odnosi się do Matki i naszej pięknej służącej Espeiny FERITTO- No to mnie tam zaprowadź DON CARLOS- Za mną (Feritto podsłuchuje) PONCZITA- Esperino choć tu kocmołuchu! Natychmiast przynieś mi czerwoną suknie! I nie obijaj się bo nie dostaniesz już dzisiaj jedzenia. LUS MARIJA- Córeczko obchoć się z nią czasami delikatniej PONCZITA- A niby dlaczego LUS MARIJA- przecież to taka sama dziewczynka jak ty PONCZITA- Taka sama? Nie pouczaj mnie ty biedaczko! Wkrótce nie będę musiała patrzeć na tą wstrętną esperine gdy tylko wyprowadzę się do mojego bogatego Feritta. Już on będzie mi w stanie zapewnić dobre życie. LUS MARIJA- to ty tylko dlatego spotykasz się z nim? PONCZITA- A coś ty myślała że go kocham? Ha ha ha ha ha ha ha DON CARLOS- To wystarczy? FERITTO- A już myślałem o nas poważnie...Dziękuje ci za to że pokazałeś mi siostrę jaka jest naprawdę DON CARLOS- Nie ma za co... (W domu) FERITTO- Ponczito to koniec LUS MARIJA- Słucham? PONCZITA- Dlaczego? FERITTO- Podsłuchałem przez okno fragment twojej rozmowy z matką i służącą. Zobaczyłem jaka jesteś naprawdę. PONCZITA- Jak mogłeś podsłuchiwać prywatne rozmowy ? FERITTO- Przynajmniej wiem co kryje się w twoim sercu.  LUS MARIJA- Może chociaż zjesz z nami obiad? FERITTO- Nie dziękuje, ale chciałbym zabrać do miasta ciebie Lus Marijo. Chcesz? LUS MARIJA- Dlaczego nie... W końcu nie mam żadnego zajęcia po południu. FERITTO- Więc jedźmy! PONCZITA- Jak możesz matko? Ukradłaś mi mężczyznę LUS MARIJA- Sama sobie jesteś winna (w mieście przy muzyce chcę tu zostać pokazywana para jest w kawiarni itp.) (Pod domem) FERITTO- Lus Marijo mam do ciebie ważne pytanie. LUS MARIJA- Słucham FERITTO- Wyjdziesz za mnie ?????? LUS MARIJA- Tak FERITTO- Od początku bardziej mi się podobałas niż Ponczita. (w Domu_ LUS MARIJA- Don Carlosku, Ponczitko, wychodzę za mąż DON CARLOS, PONCZITA- CO? PONCZITA- Za kogo? LUS MARIJA- Feritto mi się oświadczył PONCZITA- jak możesz! DON CARLOS- to świetnie! Ja także wiem kto będzie moją żoną LUS MARIJA- Kto? DON CARLOS- Esperina (Lus marija mdleje) (Pokazane dwa śluby Lus Marij i Feritta i Don Carlosa z Esperiną) PONCZITA- Zostałam sama jak palec. Co ja teraz zrobię? To przez to że byłam taka zła dla matki, brata i Esperiny. Muszę się poprawić

Dodaj swoją odpowiedź