Polski
ostru
2017-06-22 10:43:27
BŁAGAM O POMOC Historia jest o dziewczynie która szła ulicą i zobaczyła na ulicy but. Póziniej jadąc pociągem czytała gazete i dowiedziała się że zaginoł chłopak. Coś jej podpowiadało że but mogł by należeć do chłopaka. Więc wróciła się do tamtego mniejsca gdzie zobaczyła but żeby zobaczyć czy nie ma więcej śladów. Jak dokończyć tą historie żeby zakończenie było szczęśliwe?? BĘDE BARDZOOO WDZIĘCZNA
Odpowiedź
coldplayy
2017-06-22 11:08:26

Oprócz buta dziewczyna znalazła legitymacje studencką. Było na na niej imie i nazwisko. Zaginiony nazywał się Paweł Sosnowski. Poszła dalej i znalazła kolejny ślady. Tym razem był to notatnik. Karolina( tak nazwałam tą dziewczyne) przeczytała go. Okazało się, że chłopak uzależnił się od dopalaczy. Nie chciał stracić ukochanej dziewczyny, studi. Miał kochających rodziców niestety wpadł w złe towarzystwo. Nikomu nie powiedział o terpai. Karolina znalazła numer do dziewczyny Pawła i wszystko się wyjaśniło. Zaginiony chłopak wyjaśnił wysztko swoim bliskim. Wszystko dobrze  się skończyło. Wszyscy oddechneli z ulgą,że nic nikomu się nie stało.

DiilGang
2017-06-22 11:09:41

Poniżej podaję przykład zakończenia. Polecam Ci również pracę ze słownikiem, bo masz ciekawy pomysł, ale żadna historia nie będzie za fajna z błędami. Teraz Ci je poprawię, ale postaraj się skupić na nich uwagę, może kiedyś napiszesz książkę. ;) Uczucia i wygląd bohaterów pozostawiam do opisania Tobie, w końcu to Twoja historia. ;) "Historia jest o dziewczynie, która szła ulicą i zobaczyła na ulicy but. Później, jadąc pociągiem, czytała gazetę i dowiedziała się, że zaginął chłopak. Coś jej podpowiadało, że but mógłby należeć do chłopaka, więc wróciła się do tamtego miejsca, gdzie zobaczyła but, żeby zobaczyć, czy nie ma więcej śladów." Dziewczyna tam wróciła, ale nie znalazła żadnych innych śladów, nawet buta już nie było. Kiedy już miała się poddać i odejść, usłyszała cichy szelest. Przestraszyła się, ale mimo to poszła do lasu z myślą, że może to zaginiony człowiek. Spacerowała tam trzy godziny, a postanowiła wracać, gdy zobaczyła, że zasłyszany hałas powodują wiewiórki. Zaszła głęboko w las, dlatego wracając rozglądała się za grzybami, ewentualnie owocami. Niestety nie znalazła nawet jednego leśnego smakołyka, załamana pomyślała, że to nie jej dzień, lecz nagle zobaczyła coś przypominającego węża lub linkę. Podeszła bliżej i ostrożnie sprawdziła przedmiot. Była to sznurówka, na dodatek pasująca do buta, którego ostatnio widziała. Mruknęła, prawdopodobnie jakieś zwierzę ją tu przyniosło, na przykład pies. Jednak w dalszym ciągu coś jej podpowiadało, aby szukać dalej. Jej intuicja wygrała ze zdrowym rozsądkiem i mimo później pory, dziewczyna została w lesie. Chodząc kolejne godziny, zmęczyła się i na chwilę zatrzymała, żeby odpocząć. Usiadła pod drzewem. Przypomniały jej się wspomnienia, gdy codziennie wychodziła wieczorami, aby popatrzeć w gwiazdy. Położyła się i zasnęła. Nie pospała długo, bo obudziła ją pohukująca sowa. Dziewczyna zaczęła się rozglądać, patrzyła na wszystkie drzewa po kolei, pełna nadziei, że zobaczy tego majestatycznego ptaka. Niestety po sowie ani śladu, ale wzdrygnęła się zobaczywszy człowieka na drzewie, od razu wstała lekko odskakując w tył. Zachowując zimną krew, podeszła do drzewa. Natychmiast zauważyła, że ta osoba ma na nodze identyczny but, taki sam, jaki był na ulicy. Aczkolwiek miała teraz inne myśli w głowie, gdy dojrzała, iż mężczyzna jest związany i zakrwawiony, a na dobitkę się nie rusza. Była przerażona, strach ją prawie sparaliżował, bała się, że jest martwy, ale zebrała się i weszła na drzewo. Spojrzawszy na niego, zauważyła, że oddycha. W tym momencie bez chwili namysłu zadzwoniła na policję i pogotowie. Kilkanaście minut później chłopaka zabrały odpowiednie służby, a ona złożyła zeznania, po czym wróciła do domu. Starała się zasnąć, bo była już 5 rano, ale to na nic. Noc pełna zdarzeń nie pozwoliła jej nawet na krótką drzemkę, dziewczyna była za bardzo roztrzęsiona. Zdecydowała, że pojedzie do szpitala zobaczyć co z chłopakiem. Wzięła szybki prysznic i wybrała się w drogę. Na miejscu poinformowali ją, że mężczyzna jest w śpiączce, ale pozwolono jej go zobaczyć. Weszła na salę i [tutaj możesz opisać wygląd chłopaka oraz uczucia towarzyszące dziewczynie, kiedy go zobaczyła]. Dwie godziny później była z powrotem w domu. Nie mogła przestać o nim myśleć, cały czas miała jego wygląd przed oczami.  Przychodziła do niego codziennie, wizyty w szpitalu stały się jej rutyną, spędzała tam cały swój wolny czas. Uczucia, które wtedy odczuwała siedząc obok niego, trzymając jego dłoń i wpatrując się w jego zamknięte oczy z nadzieją, że je otworzy, były z jednej strony niesamowite, bo czuła, że coś ją z nim łączy, a z drugiej przerażające i okropne, bardzo się bała o jego zdrowie. Zastanawiała się też, dlaczego nie przyszedł do niego nikt z jego rodziny ani żaden przyjaciel, policja przecież znalazła w kieszeni jego dowód i poinformowała ich co się stało. Miesiąc później stał się cud, chłopak się obudził. [Opisz tu jak wyglądał ten dzień oraz co czuli bohaterowie, wszystkie ich emocje] Po jakimś czasie mężczyzna dostał wypis i mógł wrócić do domu. Był smutny, że i rodzina, i przyjaciele o nim zapomnieli, gdy coś mu się stało. Zrozumiał, że nie może na nich liczyć. Na nieszczęście nie posiadał numeru do dziewczyny ze szpitala, stracił im się kontakt. Oboje o sobie cały czas myśleli. [Teraz uczucia bohaterów podczas rozłąki] Pewnego dnia spotkali się w sklepie, od razu się poznali. Spędzili razem cały dzień i wymienili się numerami telefonów. Codziennie się spotykali, aż zostali parą. Chłopak może przekonał się, że nie może liczyć na przyjaciół, ale znalazł miłość swego życia.

Dodaj swoją odpowiedź