Polski
nata99
2017-09-24 09:16:07
Hej. opisz mi całą Książkę król Edyp. szczegółowo i tak żeby mozna bylo to zrozumieć. Bo tych epejsodionów to wogołe nie moge zrozumieć. Dla mnie to czarna magia :( Błagam o pomoc
Odpowiedź
ksiadz357
2017-09-24 13:57:56

TREŚĆ DRAMATU PROLOG Król Edyp pyta przybyłego do pałacu Kapłana co jest przyczyną niezwykłego poruszenia w mieście. W Tebach zewsząd słychać błagalne modlitwy wznoszone przez mieszkańców. Unosi się zapach wonnych kadzideł. Zarówno dzieci, jak i starcy błagają bogów o pomoc. Miasto nawiedziła zaraza: niszczeją zboża na polach, zdycha bydło, umierają dzieci przy porodach. Kapłan w imieniu ludu prosi króla o pomoc. Edyp uratował już raz Teby ? od konieczności składania ofiar dla Sfinksa. Edyp zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie trzeba mu skarg i upomnień ludu, aby przedsięwziąć zdecydowane kroki. Jest on władcą czujnym i przytomnym, rozmyślającym długo zanim podejmie działania. Edyp wysłał już do pityjskiej wyroczni (do boga Apolla) swojego szwagra Kreona, syna Menojkeusa, aby ten zapytał w jaki sposób ocalić ludność od śmierci i zarazy. Przybywa do pałacu Kreon. Ma on założony na głowie wieniec laurowy ? znak iż nie przychodzi z niczym. Przynosi on dobrą nowinę - miasto zostanie uratowane wówczas, gdy zostanie wygnany z niego zabójca. Edyp pyta Kreona czy bóg powiedział któż jest mężobójcą. Kreon opowiada królowi o poprzednim władcy. Zanim Edyp został królem Tebami rządził król Lajos, który był dzielny i pełen chwały. Został on jednak zamordowany w czasie swojej podróży do wyroczni. Nie ma bezpośrednich świadków tamtego wydarzenia. Wszyscy zginęli ze świty Lajosa. Teraz Apollo żąda, by odszukać winnego i go ukarać. Edyp pyta Kreona dlaczego zagadka śmierci króla nie została rozwiązana wcześniej ? uwagę miasta od śmierci władcy odciągał problem Sfinksa. Król podejmuje się rozwikłać zagadkę śmierci Lajosa. PARODOS Chór wznosi prośby do bogów: Zeusa, Ateny, Artemidy, Feba, aby pomogli uwolnić miasto od nieszczęścia. Naród niszczony jest przez zarazę (niszczeją płody ziemi, umierają ludzie, wyludnia się miasto, wszędzie leżą niepogrzebane ciała, słychać jęki matek i żon). EPEISODION I Edyp zwraca się do ludu (Kadmejczyków), aby ten pomógł mu schwytać zabójcę Lajosa Labdakidy, wnuka Polidora, którego przodkami byli Kadmos i Agenor. Obiecuje, że sprawcę czeka co najwyżej wygnanie z kraju. Gdyby przebywający w Tebach cudzoziemiec wiedział cokolwiek na ów temat ? wówczas oprócz wdzięczności czeka go nagroda. Lecz jeśli będzie milczał, by chronić siebie samego lub przyjaciół czeka go kara ? nie wolno go będzie przyjmować w kraju na równi z innymi, nie będzie mógł czcić bogów, śpiewać w świątyni i dotykać święconej wody, nie będzie mógł odpoczywać w żadnym domu. Ukarany zostanie nawet mieszkaniec pałacu jeśli to on dopuścił się zbrodni. Chór proponuje Edypowi, aby ten zwrócił się do ślepego wieszczka Tyrezjasza

Dodaj swoją odpowiedź